|
|
|
Dyskusja:Zespół nabytego niedoboru odporności[edytuj] wiesz...Z tego, co pamiętam są dwie główne mutacje odpowiedzialne za cześciową odpornośc na zakażenie HIV. Są to mutacje w genach kodujących receptory chemokin : CCR-5 i CXCR-4. Częstośc pierwszej mutacji u ludności polskiej (tu i dalej piszę tylko o homozygotach, wystąpienie mutacji w jednej z dwu kopii genów pewnie niewiele zmieni) to kilka procent, drugiej chyba ok. 1% (piszę to z pamięci). wystąpienie DWU MUTACJI JEDNOCZEŚNIE prawdopodobnie eliminuje ryzyko efektywnego zakażenia. Wystąpienie jednej znacznie utrudnia zakażenie, a w razie zakażenia znacznie wydłuża okres zakażenia bezobjawowego. Tak więc za odpornych możemy uważać ułamki procenta Polaków, za częściowo opornych powiedzmy 10%.
[edytuj] Przymusowe leczenie: takSkąd to się wzięło? Czy w polskim prawie jest taki zapis? Jeżeli tak to nie jest on w ogóloe stosowany, a lekarze o nim nie informują. Trzeba się leczyć jeżeli chce się żyć - taki przymus istnieje. Więc o co chodzi w tej tebelce? przymusowego leczenia zakażeń HIV w Polsce (chyba tez gdzie indziej) nie ma. --theworst 20:15, 13 mar 2006 (CET) [edytuj] co do 100% śmiertelnościz tego, co wiem, to żyje jeszcze troche osób zakażonych na poczatku lat 80 - tych i nie rozwinął się u nich pełnoobjawowy AIDS. Spowodowane to jest prawdopodobnie alternatywnymi (zmutowanymi) formami receptorów komórek Th4. Nie wiem, czy można w takim wypadku mówić o 100% śmiertelności. Ludzi, którzy mają duże pojęcie o tym temacie zapraszam do dyskusji. --theworst 20:26, 13 mar 2006 (CET)
--theworst 17:41, 6 maja 2006 (CEST) [edytuj] muszka bolimuszkaDzien dobry, chcialam sie spytac o te muszke bolimuszke - nie znalazlam w Pubmedzie zadnego artykulu opisujacego, ze faktycznie do takiego przeniesienia wirusa moze dojsc. Wyglada, ze na razie jest to jedynie spekulacja - czy tego nie warto zaznaczyc? --Loranna 18:22, 1 kwi 2006 (CEST) hmmm....... a możesz napisac, jak jest ta bolimuszka po angielsku?? szczerze mówiąc też się z tym nie spotkałem w żadnych stricte naukowych źródłach, ale specem od HIV i AIDS nie jestem ;) Może się odezwie autor tego wpisu?? --theworst 21:50, 1 kwi 2006 (CEST) Po angielsku "stable fly", nazwa angielska wiele Ci nie pomoże pewnie, po łacinie Stomoxys calcitrans. wiadomo, że przenosi inne choroby, stwierdzono, że wirus HIV może w niej przetrwac jakiś czas. Ale ostatnia publikacja o przenoszniu HIV jest sprzed kilku lat i bardzo spekulatywna, jakby sie cos ostatecznie okazalo od tamtego czasu to w tym temacie byloby to Science/Nature Lancet. --Loranna 08:49, 10 kwi 2006 (CEST) wobec tego kasuję --theworst 19:32, 24 kwi 2006 (CEST) wolę nie wpisywać w to miejsce domniemywań, bo potem niektórzy ludzie nas cytują --theworst 19:37, 24 kwi 2006 (CEST) to co robimy z tą bolimuszką? (ktoś ja przwrócił) --theworst 16:25, 25 kwi 2006 (CEST) [edytuj] inna stronaz tego, co wiem (czytałem nieco o tym w materiałach źródłowych) ta strona to jedna wielka lipa. Propagator takich poglądów (Duesberg) miał kiedyś publikacje, nawet w Science i Nature do ok. roku 1996, gdy okazało się, że facet bredzi. Nie sądzę, że ten link powinien tu być. Usuwam to, jak ktoś ma sensowne argumenty, dlaczego powinno to tu zostać, niech się wypowie. --theworst 21:46, 7 kwi 2006 (CEST) Usunęłam również z hasła HIV - ten sam autor. --Loranna 11:09, 10 kwi 2006 (CEST) [edytuj] NPR zapobiega zakażeniom (?)Czy to ma sens? Podobnie można by napisać, że celibat (również obejmuje abstynencję seksualną), impotencja (zmniejsza liczbę przelotnych stosunków płciowych). Nie lepiej napisać, że wierność/ograniczenie liczby partnerów seksualnych? Nie trzeba stosować NPR, wystarczy być wiernym jednej (niezakażonej) osobie. Podane źródła są w 3/4 tendencyjne i pokazują na korelację, a nie związek przyczynowo-skutkowy - przyczyną jest wierność (będąca elementem NPR). W tej chwili dla mnie to wygląda na zideologizowanie wpisu. --Loranna 08:49, 10 kwi 2006 (CEST)
Medyczne stanowisko jest proste - stosowanie prezerwatyw zapobiega zarazeniu wirusem HIV. Cala reszta dyskusji o wstrzemiezliwosci itd jest sprawa ideologiczna a nie medyczna. Jesli chcecie je umieszczac w encyklopedii, to zaznaczcie prosze wyraznie, co jest tekstem medycznym, co wasza opinia, a co stanowiskiem kosciola w tej sprawie. Po pierwsze proszę się podpisywać. Po drugie, nie jest to kwestia ideologiczna. Wstrzemięźliwość seksualna oraz wierność są obiektywnie najskuteczniejszymi metodami profilaktyki HIV/AIDS. Proponuję zapoznać się z ubiegłoroczną kampanią "ABC" Krajowego Centrum ds. AIDS. Jej podstawą były trzy hasła: - Abstynencję seksualną - Bycie wiernym - ZabezpieCzenie się prezerwatywą. W tej kolejności. Proponuję zapoznać się również z założeniami i metodami kampanii przeciwko HIV/AIDS w jedynym afrykańskim kraju, który faktycznie doprowadził do spadku zachorowań - Ugandy[1]. Start8 13:31, 25 kwi 2006 (CEST) Co do wypowiedzi kardynała Barragana to podanie tekstu źródłowego z Onetu raczej szkodzi niż pomaga. Jest on oparty o tekst Gazety Wyborczej, który zniekształca wypowiedź kardynała.
2006-4-20 Gazeta opublikowałą artykuł o tytule "Prezerwatywy mniejszym złem w walce z AIDS"[2]. Lead "Kardynał Carlo Maria Martini opowiedział się pośrednio za użyciem prezerwatyw jako środka zapobiegającego AIDS w wyjątkowych sytuacjach". Czyli już z leadu wynika, że "pośrednio", "w wyjątkowych sytuacjach", ale temat zrobiony tak że sugeruje co innego. Z lektury cytatów okazuje się, że tak na prawdę kardynał mówi tylko o konieczności stosowania prezerwatyw, jeśli jeden z małżonków jest zarażony HIV i podkreśla, że nadal główną metodą ochrony przed HIV powinna być wstrzemięźliwość. Start8 13:31, 25 kwi 2006 (CEST) [edytuj] .informacje sa wklejane przez medycznych dyletantow, ktorzy ignoruja naukowe stanowisko na rzecz stanowiska kosciola. nie mam nic przeciwko informacji na temat pogladow kosciola na ten temat - to tez jest kawalek rzeczywistosci - ale nie zgadzam sie z prezentowaniem takiego stanowiska jako jedynego, zwlaszcza jesli srodowiska medyczne uwazaja nieco inaczej. nalezy stworzyc jasny podzial - medycyna uwaza tak, zalecenia moralne kosciola sa takie. proba laczenia tych rzeczy zawsze bedzie powodowala konflikty. czytelnik sam ma podjac decyzje i wyrobic sobie opinie na dany temat, a nie poprzez celowe wprowadzanie w blad (np. "83% skutecznosc prezerwatyw"). pisanie bzdur w rodzaju "chorzy na hiv powinni zachowac pelna abstynencje seksualna" albo nieprawdziwych informacji o rzekomym "17% ryzyku zarazenia wirusem przy stosowaniu prezerwatywy" nie sa neutralnym punktem widzenia. zeby bylo smieszniej, akapit wyzej jest napisane: * stosunek analny: od 1/125 do 1/30 * użycie zakażonej strzykawki: 1/150 * stosunek dopochwowy: od 1/2000 do 1/600 co jest jakby jawnie sprzeczne z 83% skutecznoscia prezerwatyw ;>
"Studies have shown that latex condoms are highly effective in preventing HIV transmission when used consistently and correctly. These studies looked at uninfected people considered to be at very high risk of infection because they were involved in sexual relationships with HIV-infected people. The studies found that even with repeated sexual contact, 98-100 percent of those people who used latex condoms correctly and consistently did not become infected. If you have other questions about condoms or reducing risks for HIV, call the CDC National AIDS Hotline at 1-800-342-2437 (English)" przetlumaczyc komus? ryzyko zarazenia jest dosc jasno okreslone statstycznie. wynosi 0,4% dla mezczyzny i okolo 6% dla kobiety w przypadku pary odbywajacej regularne waginalne stosunki bez zabezpieczenia przez rok (statystyka, czyli nikt nie powiedzial, ze nie mozna zarazic sie po JEDNYM stosunku - jak najbardziej mozna). odsylam do materialow na www.hivandhepatitis.com, byly prowadzone wieloosrodkowe badania i tyle mowi nauka i statystyka. skad autorowi wzielo sie 17% ryzyko z zastosowaniem prezerwatywy to nie wiem, chyba z radia maryja. stwierdzenie, ze prawidlowo stosowana prezerwatywa stanowi blisko 100% zabezpieczenie przed zarazeniem jest prawdziwe. i nie implikuje faktu, ze osoba ktora sie nie zgadza ze stosowaniem prezerwatyw jest namawiana do ich uzywania. chce - uzywa, nie chce - nie uzywa. to tak jakby twierdzic ze mozna sie zarazic poprzez dotykanie z zewnatrz probowki w ktorej znajduje sie nasienie osoby zarazonej hiv ;) jak stluczemy probowke i bedziemy robic nie wiadomo co z zawartoscia to ryzyko istnieje, w normalnych warunkach, pomimo szczerych checi, nie uda nam sie zarazic. podobne idiotyzmy sa w dyskusji - nie ma czegos takiego jak mutacje th4, autor myli komorki cd4 z roznicowaniem ich subpopulacji (th0-2). podawanie informacji o rzekomej 10% odpornosci spoleczenstwa polskiego na zarazenie takze jest kompletna naukowa bzdura. nie wiem czemu maja sluzyc takie zapisy.
wikipedia to nie jest smietnik, gdzie przyklejamy na sile swoje stanowisko i poglady. tym bardziej jesli pojawiaja sie poglady sprzeczne nie nalezy ich na sile wywalac jeszcze bardziej przekrecajac swoj wlasny punkt widzenia. proponuje pozmieniac teksty medyczne na naukowe i neutralne medycznie. jesli autorzy chca zamiescic informacje na temat stanowiska kosciola czy innej organizacji - nie widze przeciwskazan. niech jednak to bedzie jasno napisane, "kosciol katolicki uwaza, ze..", a nie poprzez probe przemycenia tego w pseudonaukowym belkocie. stad moje POV - zwrocenie uwagi administratorow i czytajacych niniejsze wpisy, ze nie sa (przynajmniej w chwili obecnej) naukowo neutralne. pozdrowienia, [edytuj] rzecznk obrony praw dziecka nienarodzonego? ;)"Matka seropozytywna (HIV+) może zakazić swoje nienarodzone dziecko, jednak przy zachowaniu odpowiednich procedur podczas ciąży i porodu można tego uniknąć" po pierwsze w tekstach medycznych uzywamy sformulowania "plod", po drugie tresc zdania jest nieprawdziwa. nie ma gwarancji bezpieczenstwa dla dziecka matki hiv+, sa natomiast procedury (odsylam do ksiazki "Choroby wirusowe", Jacek Juszczyk 2003) pozwalajace na znaczace obnizenie prawdopodobienstwa zarazenia plodu (podawanie kombinacji lekow przeciwwirusowych + porod poprzez cesarskie ciecie + natychmiastowe umycie dziecka po zabiegu, przed poddaniem go jakimkolwiek innym zabiegom czy podaniem szczepionek). [edytuj] wiernosc nie pomoze"Najskuteczniejszą metodą w profilaktyce HIV jest brak stosunków płciowych z przypadkowymi partnerami oraz wierność jednemu partnerowi" jesli partner jest zarazony wirusem HIV, to wiernosc jednemu partnerowi nie gwarantuje nikomu zdrowia. czy autor powyzszego twierdzenia jest na tyle pewny siebie, ze potrafi wziac odpowiedzialnosci za zarazenie czlowieka ktory zastosuje sie do takiego stanowiska? jesli tak, to gratuluje samooceny, bo zaden lekarz nie bedzie mial odwagi sie pod czyms takim podpisac i wziac odpowiedzialnosc za zarazenie.
byl w polsce przypadek malzenstwa, w ktorym maz zarazil wierna zone. nota bene przyznano odszkodowanie poniewaz wynik badania byl znany najprawdopodobniej przed zarazeniem kobiety, i sanepid nie podjal dzialan informacyjnych aby uchronic kobiete.
[edytuj] zdania"poprawne stosowanie prezerwatyw znacznie zmniejszają ryzyko zakażenia drogą płciową. Ryzyko to może być wyeliminowane przez abstynencję seksualną lub wierność niezakażonemu partnerowi." są chyba prawidłowe i neutralne światopoglądowo. --theworst 17:54, 6 maja 2006 (CEST) [edytuj] metody leczenia"Żaden inny wirus atakujący człowieka nie jest tak trudny do usunięcia z organizmu jak wirus HIV. Jest on wyjątkowo przebiegły gdyż ulega bardzo często mutacjom co sprawia, że żadna z dotychczasowych szczepionek nie jest skuteczna" oczywiscie jest to prawda, tylko ze akapit dotyczy leczenia a nie szczepienia. prawidlowo nalezaloby napisac, ze wirus wskutek mutacji pomimo prowadzenia terapii wymyka sie kontroli lekow (pojawiaja sie szczepy lekooporne). drugim problemem jest obecnosc wirusa w komorkach praktycznie nie podlegajacych podzialom (np. neurony) gdzie potrafi on przetrwac terapie antywirusowa - jest to przyczyna wznowy zakazenia po odstawieniu haart. nie wiem czy nalezy pisac o trudnosciach z usunieciem wirusa z organizmu - wedlug obecnego stanu wiedzy nie istnieje ani jeden opisany przypadek wyleczenia zarazenia hiv wskutek stosowania lekow. kilka przypadkow trwalego zaniku hivrna jakie zostaly opisane mialo miejsce spontanicznie, przy czym mechanizm wyzdrowienia pozostaje nieznany. [edytuj] koszt leczenia"Leki zwalczające HIV są wciąż bardzo drogie. Średni koszt nowoczesnej terapii w Europie wynosi powyżej 1000 EUR miesięcznie" koszt haart jest znaczaco wyzszy niz 1000 eur miesiecznie. wiekszosc krajow europejskich (w tym polska) stosuje pelna refundacje leczenia dla wszystkich chorych rokujacych prawidlowe - czyli jakkolwiek skuteczne - prowadzenie haart (wykluczeni sa czynni narkomani, osoby niestabilne ekonomicznie lub psychicznie itp). w polsce zarazeni hiv, zarowno w fazie bezobjawowej jak i w aids moga liczyc na pomoc w kilkunastu wysocespecjalistycznych osrodkach zakaznych przy am. leki sa wydawane w poradni podczas comiesiecznych badan i wizyt kontrolnych bezplatnie, w ramach przeciwwirusowych programow lekowych. w polsce aktualnie dostepne sa wszystkie schematy i wszystkie leki stosowane w haart na swiecie. jest to jeden z elementow strategii zwalczania wirusa hiv i niedopuszczania do rozprzestrzenienia sie zakazenia. chory podlegajacy specjalistycznej opiece jest swiadomy i stanowi znikome zagrozenie dla innych. aktualnie podczas terapii haart w polsce jest ponad 4000 chorych, w tym okolo 200 dzieci. w polsce notowane sa przypadki ponad 18-letniego przezycia w dobrym zdrowiu u osoby z wrodzonym hiv, dzieki skutecznie prowadzonej terapii.
[edytuj] Profilaktyka HIV/AIDSNapiszę jeszcze dlaczego uważam że podanie informacji o koszcie leczenia wprost jest tak ważne. Otóż na stronie www.aids.gov.pl można znaleźć dość kuriozalny dokument - nową strategię Unii Europejskiej co do walki z AIDS. Dlaczego kuriozalny? Dlatego, że w tych zaleceniach słowo "edukacja" pada tylko jeden raz (i bez wspomnienia ani słowem jakiego rodzaju edukacja), w długim akapicie opisujące o wiele obszerniej promocję prezerwatyw, zwiększenia dostępności terapii oraz tak ciekawe aspekty "walki z HIV" jak... walka o prawa mniejszości seksualnych (co ma piernik do wiatraka?). I tak przez czternaście stron. Z dokumentu tego wynika jednoznacznie, że europejska strategia "walki" z epidemią AIDS ma mieć profil politycznie poprawny aż do bólu. To znaczy, edukcja oraz przypominanie o skuteczności wierności oraz absynencji seksualnej są z jakiegoś powodu pominięte, zamiast tego należy promować stosowanie prezerwatyw oraz - uwaga - zwiększyć dostępność terapii. Napisz jeszcze raz, ile kosztuje ta terapia miesięcznie dla jednej osoby? Dodatkowo, walka z AIDS nie może w żaden sposób kolidować z prawami mniejszości seksualnych, co też jest dość ciekawym zapisem w strategii walki z epidemią. Co do stosowania prezerwatyw, to oczywiście sa one skuteczne (być może pomyliłem się z tym 83%, być może nie, sprawdzę w źródle papierowym czego dokładnie dotyczyła ta liczba), pod warunkiem, że się je stosuje. Tymczasem w Europie Zachodniej przynajmniej od trzech lat obserwuje się trend zupełnie odwrotny - w środowiskach gejowskich rezygnuje się z prezerwatyw. Powód? Zmniejszenie strachu przed HIV, który jest - dzięki wysokiej dostępności terapii - traktowany jako niezbyt dokuczliwa dolegliwość i do tego leczona za darmo. Rezultaty widać - w Niemczech w środowiskach gejowskich liczba zakażeń HIV w ciągu kilku lat wzrosła do ponad 50% (Czechy 53%, UK 48%), a syfilisem do z 5% w 1999 do 60% w 2004 - dane za Alertnet i EuroHIV. Przypomnij sobie teraz koszt tej terapii i policz koszty społeczne tego trendu.
Nawiasem mówiąc wynika z tego że, ubiegłoroczna kampania bannerowa Krajowego Centrum ds AIDS ("abstynencja, wierność, prezerwatywy") była całkowicie "nieeuropejska" bo promowała tak "niemodne" metody walki jak absynencja czy wierność, co zapewne Unia mogłaby uznać za sprzeczne z wartościami europejskimi i prawami mniejszości. Czy jednak Polskę stać na znaczący wzrost liczby nosicieli HIV i skąd weźmiemy pieniądze na ich leczenie? Nie jestem bynajmniej słuchaczem Radia Maryja, co parę osób na Wikipedii starało mi się kilkukrotnie zarzucić w pierwszym odruchu personalnego atakowania osoby głoszącej poglądy nie pasujące do europejskich trendów intelektualnych. Jestem zwolennikiem pragmatyzmu oraz patrzenia na liczby i uzależniania strategii od liczb. Unia Europejska ten pragmatyzm zaburza, eliminując z powodów czysto politycznych takie elementy profilaktyki HIV/AIDS jak edukcja, mówiąca wprost że najskuteczniej przed HIV zabezpiecza nie tylko prezerwatywa, ale także abstynencja i wierność. Jeszcze raz powtórzę, eliminacja tych elementów ze strategii europejskiej jest działaniem czysto politycznym. Zamiast tego stawia się na zwiększanie dostępności darmowego leczenia, które tylko powiększa poczucie bezkarności w grupach ryzyka i ze względu na ogromne koszty jest w stanie zarżnąć budżet każdego państwa opiekuńczego. Zwłaszcza ledwo zipiący jak w przypadku większości krajów Unii. Jeśli ktoś nie nadal wierzy w skuteczność edukowania w zakresie tak "staromodnych" wartości to wystarczy zobaczyć na przykłady państw, którym udało się powstrzymać epidemię AIDS, jak Uganda. W 1991 roku w Ugandzie zakażonych HIV było ponad 21% osób w wieku 15-24, a w całej populacji 15%. Były to wartości podobne jak w reszcie Afryki. W latach 1992-94 prezydent Joweri Museweni wprowadził ogólnonarodową strategię walki z AIDS, której podstawowymi elementami była edukacja i promocja prezerwatyw. Jeszcze raz: edukacja i promocja stosowania prezerwatyw. W 1997 roku zauważono pierwsze oznaki spadku liczby nowych zakażeń. W 1998 pierwszy parametr (osoby w wieku 15-24) spadł ponad dwukrotnie (z 21% do 9,7%), a w 2001 średnia narodowa spadła do 5% (dane UNAIDS). W 2004 roku organizacja pozarządowa NGEN podważyła te wyniki, twierdząc że w rzeczywistości są one wyższe, ale ich wyniki zostały skrytykowane jako niereprezentatywne przez UNAIDS. Niezależnie od tego ile dokładnie wynoszą te liczby, radykalny spadek i odwrócenie krzywej epidemii jest w Ugandzie faktem. Napiszę jeszcze o edukacji w Ugandzie. Jej podstawowymi elementami były rzeczy wprost obrzydliwe dla każdego prawdziwego Europejczyka - promocja abstynencji seksualnej do ślubu (moda na dziewictwo) oraz wierność małżeńska po ślubie. Podstawą były proste, zrozumiałe dla każdego komunikaty - powstrzymaj się od seksu do ślubu, po ślubie bądź wierny/wierna. Jeśli masz wielu partnerów zawsze używaj prezerwatywy. Były i inne elementy, analizę ugandyjskiej strategii można znaleźć np. na stronie AVERT. Strategia ta sprawdziła się nie tylko w Ugandzie - stosowała ją z dobrymi rezultatmi m.in. Brazylia i parę innych państw. Dla porównania - większość sąsiadów Ugandy, którzy stosowali tylko programy pomocowe oparte o darmowe (czytaj: stare lub wybrakowane) prezerwatywy z Zachodu ma krzywą zakażeń pnącą się stabilnie w górę od wielu lat. Strategia unijna jest ze względów politycznych upośledzona, ponieważ przesuwa równowagę tylko na stosowanie prezerwatyw oraz stawia na zwiększenie dostępności darmowej terapii, co dodatkowo stwarza poczucie bezkarności i zmniejsza motywację do profilaktyki. Dodam, że ugandyjska kampania również została w ostatnich latach upośledzona ze względów politycznych - pod naciskiem organizacji religijnych zaczęto promować tylko abstynencję, co jest również naruszeniem zasady pragmatyzmu. Kampania polskiego Centrum ds AIDS jak na razie znajduje się dokładnie po środku, z czego można się tylko cieszyć. Dziękuję za uwagę i zapraszam do dyskusji. Start8 11:32, 26 kwi 2006 (CEST) [edytuj] ilosc zarazonychwarto dodac, ze w polsce mamy okolo 10.000 zdiagnozowanych nosicieli wirusa, przy czym zaklada sie, ze realna ilosc zakazonych jest 2-3x wyzsza. ilosc zarazonych najprawdopodobniej wzrosnie wskutek wiekszej mobilnosci polakow oraz naplywu obcokrajowcow.
--theworst 17:58, 6 maja 2006 (CEST) Efektem terapii nie jest całkowite zniszczenie wirusa w organizmie człowieka, a sprowadzenie liczby jego komórek we krwi do bardzo niskiego poziomu. Poprawiłem na cząstek. Wirus nie jest komórką, to swego rodzaju cząstka (nie mylić z cząsteczką). Pozdrawiam ;) [edytuj] do przeredagowania i to bardzo dużomoi drodzy, hasła HIV i AIDS na wikipedii są pośmiewiskiem wśród profesjonalistów. jest to niewątpliwie przykre, szczegółnie, że informacja taka, jak jest w tej chwili, jest jednym wielkim chaosem - są fragmenty bardzo dobre, inne zawierjaą przekaz nieprawdziwy, nieaktualny czy wprowadzający w błąd. przede wszystkim: w haśle AIDS zawarte są treści, które powinny znaleźć się w haśle HIV, takie jak "działanie wirusa" (wirusem jest HIV, nie AIDS), drogi zakażenia (zakażenie HIV, nie AIDS), profilaktyka (zakażeniom, nie samemu AIDS!). Podobnie "przebieg zakażenia" dotyczy, HIV, nie AIDS, które jest końcowym stadium owego zakażenia. Hasło AIDS powinno zawierać: - podstawoe informacje co to jest (to nie to samo co HIV, o nie) - co to są choroby wskaźnikowe i jak się je leczy - ewentualnie rzeczy naokoło AIDS, np jako temat społeczny czy polityczny - epidemiologia, czyli liczba chorych i dynamika nowych zachorowań Natomiast w haśle HIV powinno być miejsce na: - podstawowe informacje co to takiego (to jest dobrze opracowane) - przebieg zakażenia i co to jest HAART - leczenie antyretrowirusowe, które zapobiega przejściu w stadium AIDS - jak się przenosi wirus - jak się zapobiega zakażeniu HIV, jakie są najlepsze metodologie i jakie są kontrowersje wokół nich - epidemiologia, czyli liczba zakażonych i dynamika nowych zakażeń Jeszcze raz podkreślam, to co jestdo tej pory jest w większości kompromitujące. (jak wiekszosc hasel innych niz "pop" w wiki ;> ) z pozdr --michalmin 20:44, 15 wrz 2006 (CEST) [edytuj] Profilatyka a IslamWiększość nurtów w Islamie (pomijąc kilka najbardziej radykalnych) akceptuje stosowanie antykoncepcji z kilku różnych powodów, wśród nich jest dbałość o zdrowie matki. Myśle, że w tym kontekscie nie jest prawdziwa informacja, o tym, że Islam nie zgadza się z profilaktyką typu ABC. [edytuj] Stosunek oralny mężczyzny?Albo wykonywany na mężczyźnie. Co to za niejasne sformułowania? Nie prościej napisać "mineta" i "laska"? Może i nieencyklopedyczne, ale przynajmniej każdy wie, o co chodzi :)
[edytuj] Czy AIDS da się "cofnąć"...?To zdanie "końcowe stadium zakażenia HIV charakteryzujące się bardzo niskim poziomem limfocytów CD4, a więc wyniszczeniem układu immunologicznego (odpornościowego), co skutkuje zapadalnością na tzw. choroby wskaźnikowe (niektóre formy nowotworów, grzybic, nietypowe zapalenia płuc) mogące spowodować śmierć pacjenta" budzi moje wątpliwości. Bo jak określić stan pacjenta, który ma (miał?) AIDS tzn. niski poziom CD4 i choroby wskaźnikowe, ale na skutek odpowiednio dobranej i stosowanej terapii haart poziom jego limfocytów CD4 (oraz wartości oznaczające % w stosunku do wszystkich białych ciałek oraz stosunek CD4/CD8) wzrósł i nie występują już choroby wskaźnikowe? Według tego hasła nie ma on już AIDS... A wiem, że medycy określając stan pacjenta zakażonego HIV podają zawsze pewien kod, który oznacza "najcięższy" stan tego pacjenta. Innymi słowy, jeśli pacjent był bliski śmierci, a mimo to "wydobrzał" i regularnie stosuje terapię haart to w jego dokumentach wciąż widnieje kod "ostatniego stadium zakażenia HIV" - bodajże C3... [edytuj] stosunek dopochwowy: 1/600 (kobieta) 1/2000 (mężczyzna),czy można by uźródłowić te dane ? te liczby są przecież bardzo istotne . Krochmal (dyskusja) 18:02, 2 maj 2008 (CEST) [edytuj] Cenawartość 30.000 zł dla terapii t-20 jest MOCNO zawyżona. Koszt wynosi nieco ponad 8tyś miesięcznie. Zmieniałem juz to ale ktos poprawil na 30.000. link: http://64.233.183.104/search?q=cache:Ezh4UyhCd18J:www.mz.gov.pl/wwwmz/index%3Fmr%3Db3%26ms%3D0%26ml%3Dpl%26mi%3D0%26mx%3D0%26mt%3D%26my%3D247%26ma%3D04732+combivir+t-20+azt&hl=pl&ct=clnk&cd=8&gl=pl&lr=lang_pl&client=firefox-a strona 47, początek. proszę o poprawienie danych. |